wtorek, Listopad 30, 2021
Banner Top

Wiele wskazuje na to, że w ciągu najbliższych kilkudziesięciu lat czeka nas prawdziwa rewolucja na drogach. Nie będzie ona jednak wynikała z woli kierowców, lecz z narzuconych im odgórnie rozwiązań, które powoli wykluczą auta spalinowe z rynku. Na czym one polegają i jak zmienią motoryzację?

Już niedługo koniec ze sprzedażą samochodów spalinowych

Z jednej strony producenci samochodów w coraz większym stopniu ograniczają dostarczanie na rynek europejski tradycyjnych modeli napędzanych benzyną i olejem napędowym, kierując się ekologicznymi trendami, a z drugiej władze wprowadzają rozwiązania legislacyjne ograniczające produkcję aut spalinowych. O jakich działaniach mowa? Dość powiedzieć, że już kilka lat temu Norwegia, Francja i Belgia ogłosiły, że zakażą rejestrowania pojazdów napędzanych benzyną i olejem napędowym – w skandynawskim państwie ma to nastąpić już w 2025 r.! Niedawno dołączyła do nich Wielka Brytania, która taki zakaz planuje wprowadzić w 2030 r.

Oznacza to jedno: powolne wycofywanie produkcji samochodów spalinowych z rynku. To zresztą już się dzieje i odbywa się niejako kuchennymi drzwiami, tzn. poprzez wprowadzanie coraz bardziej rygorystycznych wymogów ekologicznych, których samochód benzynowy lub na olej napędowy po prostu nie jest w stanie spełnić. W efekcie oferta producentów na silnie regulowanym rynku europejskim staje się coraz węższa. To jednak dopiero początek, bo już za kilkanaście lat z cenników najpopularniejszych marek znikną tradycyjne, znane od pokoleń auta spalinowe. Co je zastąpi?

Co zamiast samochodów spalinowych

Zarówno politycy, jak i koncerny motoryzacyjne upatrują nadziei w elektrycznych samochodach. Co prawda ubezpieczenie dla nich jest tańsze niż dla aut spalinowych, co można wyliczyć samemu w serwisie https://kalkulator-oc-ac.auto.pl/, ale potrzebują bardzo dużo energii w celu ładowania, które trwa długo i nie jest możliwe dla każdego. Stacji ładowania jest znacznie mniej niż spalinowych, a nawet gdyby było ich więcej, nie mogłyby być intensywnie użytkowane przez cały czas z uwagi na generowane w trakcie ładowania obciążenia sieci. Dotyczy to szybkich, publicznych ładowarek, jednak ładowanie z gniazdka nie jest rozwiązaniem np. dla mieszkańców bloków wielorodzinnych, a poza tym trwa co najmniej kilka godzin.

Kolejne ograniczenie związane z elektromobilnością polega na niskim zasięgu samochodów zasilanych na baterie. Możliwość przejechania zimą zaledwie 200-300 km sprawia, że planowanie dłuższych tras staje się bardzo trudne, a jakiekolwiek błędy w obliczeniach i zbyt późne doładowanie akumulatora może skutkować niespodziewanym przerwaniem jazdy bez szans na jej kontynuowanie.

Niepewna przyszłość tradycyjnej motoryzacji indywidualnej

Skoro nie elektromobilność, to może samochody na ogniwa wodorowe? Temat jest znany od lat i wciąż naukowcy, politycy i koncerny motoryzacyjne widzą w nim nadzieje, jednak jeśli tak, to dlaczego wciąż nie powstało żadne seryjne auto napędzane wodorem? To jeszcze futurystyczna technologia przyszłości, a więc niepewna, nieprzetestowana w praktyce i nie wiadomo, czy będzie można ją wykorzystywać w takiej skali jak silniki spalinowe.

Na chwilę obecną wszystko wskazuje więc na to, że po wejściu w życie zakazu sprzedaży i rejestracji aut na benzynę i olej napędowy po prostu zaczną one znikać z rynku, a w ich miejsce nie pojawi się nic nowego. Auta elektryczne nie staną się powszechne, a losy technologii wodorowej są nieznane. Nie pozostaje nic innego jak tylko mieć nadzieję, że plany europejskich władz się zmienią lub nie zostaną wprowadzone w życie, bo jeśli tak się stanie, konieczność pamiętania o przedłużeniu OC przestanie być problemem dla milionów Europejczyków. Jeśli natomiast chcesz sprawdzić ważność swojej obecnej polisy, zrobisz to pod adresem https://kalkulator-oc-ac.auto.pl/jak-sprawdzic-waznosc-polisy-oc/.

Fot. Matt Boitor/unsplash.com

Avatar

0 Komentarze

Zostaw komentarz