środa, Październik 20, 2021
Banner Top

Kontrowersje budzi fakt, że w Polsce wystarczy niewielki błąd, aby nie zdać egzaminu praktycznego na prawo jazdy. Wątpliwości pojawiają się także w kwestii samych egzaminatorów i ich roli przy egzaminie.

Jak to jest z tymi egzaminami — liczy się wiedza czy opinia egzaminatora?

Istnieje kilka zasad, zgodnie z którymi ma się odbywać egzamin praktyczny na prawo jazdy. Dotyczą one przede wszystkim osoby egzaminującej — zachowania, etykiety i postępowania w przypadku nieprawidłowego wykonywania manewrów przez egzaminowanego. Egzaminator ma być po prostu osobą, która obserwuje nasze działania na drodze. Pilnuje, żebyśmy nie popełniali błędów i ocenia nasze zachowanie na trasie. Jesteśmy więc od samego początku poddawani dogłębnej analizie — nastawionej głównie na wyłapywanie naszych błędów. To w oczywisty sposób mało komfortowa psychicznie sytuacja. Towarzyszy nam niezwykle silne napięcie, które może przyczynić się do popełniania błędów.

Stres przy egzaminie na prawo jazdy jest zawsze

Wiele osób nie radzi sobie dobrze ze stresem. To jedna z chorób cywilizacyjnych XXI wieku. A egzamin na prawo jazdy jest szczególnie stresujący. Weźmy pod uwagę, że większość osób, które chcą nabyć umiejętności prowadzenia pojazdu, to osoby młode. W ich przypadku zazwyczaj ciężko mówić o stabilnej sytuacji finansowej. Kolejne koszta kursu, wymuszone dodatkowymi podejściami do egzaminu, nie są niczym przyjemnym. Sam fakt bycia ocenianym budzi w nas spory dyskomfort. 

Stres przy egzaminie będzie nam towarzyszyć zawsze — trzeba się z tym liczyć. Jednak mamy prawo do tego, by się tak czuć. Stojące przed nami zadanie jest faktycznie trudne. Zawiłości przepisów sprawiają, że nigdy nie możemy być w 100% pewni, że zdamy. Nawet najbardziej dumne i wierzące w siebie osoby czasem nie radzą sobie z wymaganiami. Z drugiej strony, zdawalność praktycznych testów na prawo jazdy nie jest wcale aż tak niska. Ludzie zdobywają „prawko” i nie ma w tym niczego nadzwyczajnego. Warto zmierzyć się z naszym stresem. Jeśli zrozumiemy, co wpływa na nasze zachowanie, będziemy w stanie je regulować i panować nad sobą.

Jak zdać prawo jazdy? Stres to klucz do sukcesu

Najgorsze w stresie jest to, że jesteśmy skłonni do decyzji, które utrudniają nam pozbycie się dyskomfortu. U wielu stres działa destruktywnie i powoduje rozkojarzenie. Często sprawia, że nie koncentrujemy się na tym, co realnie mamy przed sobą, ale na otoczce danej chwili. Stres przy egzaminie sprawia, że stresujemy się rezultatem, odbiorem naszego zachowania w oczach egzaminatora, a mniej myślimy o samych decyzjach, które podejmujemy jako kierowcy. Boimy się podejmować decyzje na drodze, a gdy egzaminator wydaje nam polecenie, często mamy problem z jego wykonaniem. To normalne — wiele osób tak ma. Takich problemów nie da się wyeliminować z dnia na dzień. Techniki radzenia sobie ze stresem, dopiero w długim wymiarze czasowym przynoszą wymierne rezultaty. Tylko co, jeśli egzamin jest już jutro? Bez paniki.

Egzamin testuje nas pod wieloma aspektami — nie pozwólmy, by stres przyćmił umiejętności

Ustaliliśmy, że egzamin w znacznej mierze jest testem na naszą samokontrolę, umiejętność radzenia sobie ze stresem. To, jak się zachowujemy na drodze, nie jest rezultatem tylko tego, jak dobrze opanowaliśmy przepisy i umiejętności prowadzenia pojazdu oraz wykonywania określonych zadań obecnych na egzaminie. Nasza wiedza może być jednak kluczem do pokonania stresu. Pamiętajmy o tym, że egzaminator musi mieć w pojeździe kamerę. Śledzi ona jego pracę — jeśli to po jego stronie wystąpi błąd, możemy odwołać się od decyzji o niezaliczeniu naszego egzaminu. To znaczące oparcie — dzięki temu łatwiej nam skupić się na tym, jak jedziemy, jak się poruszamy i jak radzimy sobie z poleceniami egzaminatora. Kontrolą jego samego zajmuje się ktoś inny — szczęśliwie w Polsce za błędne niezaliczenie egzaminu egzaminatorowi grożą naprawdę duże sankcje.

Co z tymi egzaminami — czy WORD-y „uwalają”, bo nie mają pieniędzy?

Opinia, że WORD-y celowo nie zaliczają egzaminów, jest bardzo popularna. To dodatkowy stres — w końcu zgodnie z nią egzaminatorowi powinno zależeć na tym, aby ocenił nas jak najgorzej. Bądźmy jednak spokojni — kamera jest faktycznym gwarantem bezpieczeństwa i wiele tego typu historii to po prostu miejskie legendy. Znajdująca się w pojeździe kamera jest w stanie udowodnić naszą rację, gdy to egzaminator się pomyli. Nikt nas nie skrzywdzi — to od nas zależy powodzenie.

(Photo by Richard Baker / In Pictures via Getty Images Images)

Tagi: , , , , , , , ,
Marcin Kusz
Fan transportu ciężkiego, caravaningu i dobrego filmu. O motoryzacji, ale też nowoczesnych technologiach pisze od ponad 6 lat. W bogatej karierze dziennikarskiej współpracował z takimi mediami jak Komputer Świat, SpeedTest, Tabletowo czy PCLab.

Powiązanie artykuły

0 Komentarze

Zostaw komentarz