czwartek, Grudzień 3, 2020
Banner Top

Kwestia odpowiedzialności karnej za przewinienia, czy spowodowanie wypadku podczas jazd z instruktorem jest co najmniej kontrowersyjna. W ostatnich latach głośno było o nieszczęśliwym i śmiertelnym w skutkach wypadku w czasie egzaminu na prawo jazdy. Kto ponosi odpowiedzialność za błędy kursanta?

Kursant czy instruktor?

W jednej relacji z miejsca wspomnianego zdarzenia, w wypowiedzi funkcjonariusza Policji padło jednoznaczne oskarżenie egzaminatora za nieszczęśliwy wypadek. Jednak, czy aby na pewno tak łatwo wytłumaczyć i rozwiązać sprawę odpowiedzialności karnej? 

Przekonanie o braku odpowiedzialności

W sferze publicznej istnieje przekonanie, że za wypadek w trakcie nauki jazdy zawsze będzie odpowiedzialny instruktor. W końcu tak podpowiada zdrowy rozsądek – kursant dopiero się uczy i nie posiada niezbędnych umiejętność, by w samodzielny sposób poprowadzić pojazd. Co więcej, podczas jazd przygotowawczych, zadaniem instruktora jest pomóc kursantowi w nabyciu ów umiejętności. Przemawia również za tym fakt, że instruktor ma cały czas pełną kontrolę nad pojazdem – służą do tego dodatkowe pedały, po które musi sięgnąć w razie zagrożenia.

Przykład prawnego rozwiązania sporu

Kilka lat temu kursantka z Radzynia Podlaskiego w czasie praktycznego szkolenia spowodowała wypadek, w którym życie straciły dwie osoby. Samochód do nauki jazdy wyposażony w letnie opony wpadł w poślizg na ośnieżonej drodze. Kursantka i instruktor stanęli przed sądem pierwszej instancji.

Wyrok został zaskarżony i sąd okręgowy zdecydował się uniewinnić kierującą pojazdem. Następnie, sprawa trafiła do Sądu Najwyższego, który oddalił kasację. Ów sąd uznał, że osoba ubiegająca się o prawo jazdy za spowodowanie wypadku w czasie jazd przygotowawczych odpowiada na zasadach ogólnych uwzględnionych w kodeksie karnym. Co więcej, sąd zdecydował, że odpowiedzialność kursanta i instruktora jest niezależna od siebie – za wypadek spowodowany w trakcie jazdy szkoleniowej odpowiedzialność dzielona jest proporcjonalnie do stopnia winy.

Sąd Najwyższy tłumaczył swoją decyzję tym, że kursant traktowany jest jak każdy inny uczestnik ruchu. W ocenie sądu kursantka nie naruszyła przepisów umyślnie. Nie można od osoby odbywającej zajęcia przygotowawcze wymagać świadomości co do bezpieczeństwa utrzymywanej prędkości. 

Jednakże muszę zaznaczyć, że każdy przypadek badany jest przez sąd indywidualnie, niezależnie od okoliczności wypadku.

Jak wyglądają statystyki?

Dane statystyczne Komendy Głównej Policji wskazują, że wyłącznie w roku 2017 doszło do ponad 32 tysięcy wypadków drogowych, których sprawcami w prawie 90% byli kierowcy. Dodatkowo wskaźnik śmiertelności zdarzeń drogowych plasuje nas na ostatnich miejscach europejskiego rankingu bezpieczeństwa na drogach. Największą grupę sprawców i ofiar śmiertelnych wypadków drogowych stanowią młodzi kierowcy. 

Jak przekazał rzecznik prasowy Małopolskiej Policji – osoby w wieku 18-24 lat powodują co piąty wypadek. Co więcej, jeśli porównamy liczbę osób w tym wieku z innymi grupami wiekowymi, przekonamy się, że młodzi kierowcy powodują najwięcej zdarzeń drogowych i wypadków śmiertelnych. 

Jak wskazują dane – młodzi, niedoświadczeni kierowcy najczęściej powodują wypadki drogowe. Nie dziwi więc fakt, że wiele wypadków powodują również kursanci, którzy nie posiedli nawet części umiejętności potrzebnych, by przynajmniej skończyć egzamin z odpowiednim wynikiem. Sytuacja ta zwraca uwagę na odpowiedzialność, z jaką mają do czynienia instruktorzy i jak niezwykle ważne jest, by zwracali oni większą uwagę na poczynania kursantów za kierownicą. 

Podsumowanie

Winnym wypadku może być zarówno instruktor, jak i kursant. Jednak ocena zawinienia tych dwóch osób będzie się odbywała z uwzględnieniem niezależnych perspektyw.

Instruktor oceniony zostanie pod względem wzorca zachowania, który powinien przyjąć w razie zagrożenia. Jest to nie tylko nauczyciel jazdy, ale również doświadczony i wyszkolony kierowca.

Przy ocenie zachowania kursanta sąd weźmie pod uwagę brak niezbędnych umiejętności czy doświadczenia. Jednak nie każdy kursant zostanie oceniony w taki sam sposób. Dla przykładu – w inny sposób zostanie oceniona osoba, która po wieloletnim stażu za kółkiem straciła prawo jazdy za wykroczenia bądź przestępstwa drogowe. 

(fot. pixabay.com)

Tagi: , ,
Szymon Kaźmierczak
Od roku zawodowo pisze o motoryzacji. Fan amerykańskich muscle carów i przemysłu motoryzacyjnego. Samozwańczy, hobbystyczny mechanik. Wielki miłośnik wszystkiego, co ma silnik i jeździ.

Powiązanie artykuły

0 Komentarze

Zostaw komentarz