czwartek, Grudzień 3, 2020
Banner Top

W polskim kodeksie drogowym nietrudno znaleźć niedopracowane i niezrozumiałe dla kierowców przepisy. Przedstawiamy TOP 5 najbardziej skomplikowanych zasad ruchu drogowego.

Czym jest prawo o ruchu drogowym?

Prawo o ruchu drogowym to zbiór przepisów dotyczących uczestników ruchu drogowego. Tworzy je konwencja wiedeńska o ruchu drogowym, kodeks drogowy (ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r.), ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami oraz kilkanaście rozporządzeń ministra infrastruktury. Polskie akty prawne związane z zasadami poruszania się na drogach charakteryzują się chaotycznością. Znaleźć można w nich wiele niespójnych i trudnych w odbiorze przepisów, których nierespektowanie grozi naprawdę wysokim mandatem. Część z nich jest tak bardzo skomplikowana, że kierowcy zwyczajnie je ignorują, co może prowadzić do niebezpiecznych wypadków.

  • Droga wewnętrzna — skrzyżowania i przepisy

Nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, że droga wewnętrzna nie należy do dróg publicznych. Jakie to ma konsekwencje dla kierowców? Takie, że z pozoru standardowe skrzyżowanie równorzędne, w którym jedna z przecinających się ulic to droga wewnętrzna, według definicji wcale nie jest skrzyżowaniem. Ograniczenia prędkości bądź znaki takie jak zakaz parkowania w normalnej sytuacji zostałyby „odwołane” skrzyżowaniem — a dokładniej informującym o nim znakiem. Jeżeli mamy do czynienia z przecięciem się dróg publicznej i wewnętrznej, nie zostaniemy o tym poinformowani znakiem. Zatem przepisy, które obowiązywały przed „skrzyżowaniem” będą obowiązywać również za nim.

Kolejną sporną kwestią jest przestrzeganie przepisów i stosowanie się do znaków na drogach wewnętrznych. Warto zapamiętać, że w takich miejscach nie obowiązują ogólne zasady ruchu drogowego! Jednak wcale nie oznacza to, że można pozwolić sobie na niebezpieczne zachowania. O ile nie musimy się martwić przypadkową kontrolą policjantów, tak w sytuacji wypadku bądź kolizji będziemy normalnie odpowiadać za swoje czyny.

  • Hulajnoga a piesi

Według prawa o ruchu drogowym osoby poruszające się na hulajnogach to nadal piesi. Wydaje się to co najmniej absurdalne, biorąc pod uwagę osiągi nowoczesnych hulajnóg. W tym przypadku problemem jest zła interpretacja przepisów, w których nie uwzględniono takich pojazdów jak elektryczne hulajnogi. Skoro nie ma o nich mowy, trudno traktować je jako pełnoprawne pojazdy. A skoro pojazdami nie są, to człowiek na hulajnodze jest po prostu pieszym.

Takie podejście generuje sporo problemów, które w szczególności dotyczą kierowców samochodów lub innych pojazdów uczestniczących w ruchu drogowym. Narażeni są oni na niezwykle wysokie mandaty, a nawet odebranie prawa jazdy, na skutek wymuszenia pierwszeństwa. Najbardziej niebezpieczne sytuacje zdarzają się w strefach zamieszkania. W takich miejscach pieszy ma prawo do korzystania z całej szerokości drogi, a co więcej — ma pierwszeństwo przed pojazdem. 

  • Wjazd do miejscowości a ograniczenie prędkości

Ciekawym przypadkiem jest sytuacja, w której mijamy znak oznaczający wjazd do danej miejscowości, a pod nim widnieje drugi — informujący o ograniczeniu prędkości. Oczywistym jest fakt, że takie ograniczenie będzie obowiązywać na całym terenie miasta lub wsi. A co w przypadku, gdy w granicach miejscowości będzie znajdować się kolejne ograniczenie? Należy się do niego zastosować. Odwołane zostanie ono przez najbliższe skrzyżowanie, sygnalizację świetlną lub odpowiedni znak. Wtedy z powrotem należy przestrzegać prędkości, która została narzucona na początku. Problemem jest fakt, że po kilkunastu minutach jazdy wielu kierowców może o niej zapomnieć. Największą pułapką jest wjazd w teren niezabudowany. Jeśli na początku miejscowości widniał znak ograniczający prędkość do 40 km/h to w terenie niezabudowanym również nie wolno jej przekroczyć.

  • Zielona strzałka w lewo

Z całą pewnością wszyscy kierowcy kojarzą zieloną strzałkę, dopuszczającą warunkowy skręt w prawo, o ile w przejeździe nie przeszkadzają nam inne samochody bądź piesi. Co ciekawe, taka strzałka może być również skierowana w lewą stronę. Co wtedy oznacza? Taka sygnalizacja zezwala na skręt w lewo, a także zawracanie z lewego, skrajnego pasa ruchu. Inaczej wygląda to w przypadku sygnalizatora S-3, posiadającego strzałki na każdym ze świateł i dającego możliwość bezkolizyjnego skrętu. Jeśli się na niego natkniemy, to pod żadnym pozorem nie wolno nam zawracać.

  • Kierunkowskazy na rondzie

Jeżeli chodzi o stosowanie kierunkowskazów przed wjazdem na skrzyżowanie o ruchu okrężnym, to zdania są bardzo podzielone. Niektórzy bowiem wyznają zasadę, według której włączają lewy kierunkowskaz przed wjazdem na rondo w sytuacji, gdy planują skręt w lewo, natomiast prawy podczas zjeżdżania ze skrzyżowania. Inni kierowcy twierdzą, że używanie w takich okolicznościach lewego kierunkowskazu jest kompletnie bez sensu. Niestety w kodeksie drogowym nie znajdziemy jasnej regulacji w tej sprawie. Wybór podejścia do tego problemu zależy jedynie od interpretacji przepisów. Najważniejsze jest jednak to, że użycie lewego kierunkowskazu nie jest zabronione, ale też nie jest wymagane.

(fot. pixabay.com)

Tagi: , ,
Marcin Kusz
Fan transportu ciężkiego, caravaningu i dobrego filmu. O motoryzacji, ale też nowoczesnych technologiach pisze od ponad 6 lat. W bogatej karierze dziennikarskiej współpracował z takimi mediami jak Komputer Świat, SpeedTest, Tabletowo czy PCLab.

Powiązanie artykuły

0 Komentarze

Zostaw komentarz