poniedziałek, Kwiecień 19, 2021
Banner Top

Stało się, rozbiłeś auto rodziców, na domiar złego jesteś sprawcą kolizji czy wypadku. Według przepisów to Twoi rodzice będą za to odpowiadać. Jak nie przysporzyć im sporych kłopotów? Czy jest to w ogóle możliwe?

Najczęściej kierowca to ta sama osoba, co właściciel auta. Czasem jednak jest tak, że rodzice pożyczają swój pojazd dziecku. Nic dziwnego, nie każdego chłopaka i nie każdą dziewczynę stać na zakup własnego auta zaraz po zdaniu egzaminu na prawo jazdy. 

Według przepisów, w sytuacji, kiedy rodzice pożyczą auto dziecku, a ono będzie sprawcą kolizji, to właśnie właściciele będą odpowiedzialni za szkodę. Pożyczając pojazd, sporo więc ryzykują. 

Czy da się jednak sprawić, że konsekwencje spowodowania kolizji czy wypadku będą mało dotkliwe? Przepisy w tej sytuacji są jasne. Wszystko zależy więc od drugiego kierowcy uczestniczącego w zdarzeniu drogowym, ale również do Ciebie – możesz odciążyć nieco rodziców od odpowiedzialności, na przykład finansowo.

Koszty stłuczki pokrywa polisa OC właściciela

Każdy właściciel samochodu ma obowiązek wykupić polisę OC. Jest to jedyna obligatoryjna opcja ubezpieczenia. Pozostałe są już tymi dodatkowymi, jak AutoCasco, Assistance. Jednak, dzięki OC nie trzeba pokrywać kosztów naprawy pojazdu drugiego uczestnika ruchu – tego poszkodowanego. Kilkaset złotych na rok to nie jest duży wydatek, a zawsze może uchronić od sporych kosztów.

Co, kiedy to Ty prowadziłeś samochód i spowodowałeś kolizję? W praktyce nie zmienia się zupełnie nic. Wciąż polisa OC właściciela, czyli Twojego rodzica, pokrywa naprawy. Musisz pamiętać, że w następnym rok składka ubezpieczenia może znacząco wzrosnąć, bo zniżki za bezwypadkowość znikną. Rodzic będzie zmuszony zapłacić za polisę więcej.

Co z Tobą? Jedyna kara, jaką możesz ponieść, to mandat. Oczywiście, jeśli na miejscu jest policja. Wszystko jednak zależy od tego, jak sytuacja wyglądała na drodze. Obydwie strony kolizji mogą się bowiem między sobą nie zgadzać co do tego, kto jest winny. Wtedy wzywa się najczęściej policję. Funkcjonariusze po wskazaniu sprawcy zdarzenia nakładają na niego odpowiednio wysoki mandat, który najczęściej opiewa na sumę kilkuset złotych. Dodatkowo przyznają kilka punktów karnych. Czy można jednak uniknąć mandatu?

Oczywiście, że tak! Obydwie strony muszą się jednak dogadać co do tego, kto jest winny, a kto poszkodowany w danym zdarzeniu drogowym. Za porozumieniem stron zapisywane jest oświadczenie, na którym znajdzie się opis zdarzenia, dane jednego i drugiego kierowcy, a także numery polis OC i dane samochodów. Po podpisaniu dokumentu przez obydwie strony, poszkodowany z kartką w dłoni może zgłosić całą sytuację do ubezpieczyciela, ten pokryje koszty i wypłaci odpowiednią sumę pieniędzy na naprawę pojazdu. Tym sposobem zmniejszysz nieco konsekwencje dla siebie – brak mandatu i punktów karnych. Nie uchroni to jednak rodziców przed podwyżką składek przy następnej opłacie polisy OC.

Kiedy ubezpieczyciel i właściciel auta nie musi martwić się konsekwencjami?

Są przypadki, w których rodzic nie musi martwić się konsekwencjami, takimi jak na przykład wyższa stawka polisy OC. Niestety nie są to sytuacje przyjemne dla Ciebie. Winą zostaniesz obarczony Ty, kiedy wypadek spowodujesz umyślnie lub gdy zbiegłeś z miejsca zdarzenia. Jeśli byłeś pod wpływem alkoholu w trakcie kolizji – także musisz liczyć się ze wszystkimi konsekwencjami. Nie jest to więc miła sytuacja.

Pomoc finansowa od dziecka

Dobrym rozwiązaniem sprawy jest pomoc finansowa rodzicom. Skoro jesteś już pełnoletni, możesz legalnie i uczciwie odrobić sumę pieniędzy potrzebną do następnego opłacenia polisy OC. Co więcej, możesz także pokryć część kosztów naprawy pojazdu rodzica. To jednak nie koniec, w poczuciu obowiązku możesz opłacić naprawę auta osoby poszkodowanej. Wtedy ta nie ma konieczności zgłaszania szkody do ubezpieczyciela. Auta zostaną naprawione, nie będzie mandatu, punktów karnych dla Ciebie, a co więcej, składka ubezpieczenia OC nie wzrośnie dla właściciela auta, czyli w tym przypadku Twojego rodzica!

(fot. pixabay.com)

Tagi: , , ,
Jakub Repetowski
Od dwóch lat zawodowo pisze o motoryzacji i nie tylko. Copywriter. Pasjonat podróży i wspinania się po górach z rodziną. Uwielbia dobrą książkę i nowoczesne technologie.

Powiązanie artykuły

0 Komentarze

Zostaw komentarz