czwartek, Czerwiec 17, 2021
Banner Top

Choć z pewnością wszyscy chcielibyśmy, by rzeczywistość wyglądała inaczej, to nie da się ukryć faktu, że w Polsce istnieją znaczne różnice pod względem zdawalności w Wojewódzkich Ośrodkach Ruchu Drogowego. 

Na szczęście w ciągu ostatniej dekady nastąpiła pod tym względem poprawa, ale nadal jednak występują rozbieżności. Biorąc to pod uwagę, przygotowaliśmy dla Ciebie listę ośrodków, w których zdasz egzamin praktyczny za pierwszym razem!

Dla wielu osób egzamin na prawo jazdy jest równoznaczny z niewyobrażalnym stresem. Nie ma w tym nic dziwnego, kurs i egzamin to spore zobowiązania finansowe, które dokładają do już i tak ogromnej presji. Bo w końcu nikt nie dopuszcza do siebie myśli, że może nie zdać egzaminu praktycznego za pierwszym razem. Wbrew powszechnie panującej opinii, większość aktywnych kierowców uzyskała uprawnienia dopiero za n-tym razem. Nie ma jednak powodu, by załamywać ręce. Odpowiednie przygotowanie, sprawdzona strategia i… prawidłowy wybór ośrodka ruchu drogowego powinny załatwić sprawę. No właśnie, gdzie najlepiej się udać?

Najgorsze ośrodki pod względem zdawalności

Przedstawiona w dalszej części artykułu analiza została przygotowana przez rankomat.pl na podstawie danych zgromadzonych przez portalnaukijazdy.pl. Kluczowym wnioskiem okazała się wyłaniająca się tendencja do większej zdawalności egzaminu praktycznego w mniejszych ośrodkach ruchu drogowego. Co ciekawe, zupełnie odwrotna sytuacja ma miejsce w przypadku egzaminu teoretycznego – według badania łatwiej zdać tę część egzaminu w większych miastach wojewódzkich.

Egzamin teoretyczny

Niechlubne podium należy do dolnośląskiego Bolesławca (45,2%), wielkopolskiego Leszna (48,4%) oraz mazowieckiego Ciechanowa (48,6%). Tuż za podium znalazł się Nowy Sącz z wynikiem 48,7% zdawalności egzaminu teoretycznego. Co z pozostałymi wyróżniającymi się miastami?

  • Gorzów Wielkopolski – 48,8%,
  • Koszalin – 50,7%,
  • Słupsk – 50,9%,
  • Łomża – 51,6%,
  • Opole – 52,3%,
  • Elbląg – 52,8%.

Egzamin praktyczny

Z kolei drugą część egzaminu najtrudniej zdać w Łodzi (24,9%), zachodniopomorskim Koszalinie (25,4%), mazowieckim Radomiu (25,6%) oraz Opolu (28,1%). Trzeba przyznać, że dane te prezentują się przerażająco – zaledwie jeden na czterech kierowców może liczyć na pomyślny przebieg egzaminu praktycznego!

  • Gorzów Wielkopolski – 28,7%,
  • Gdańsk – 28,9%,
  • Częstochowa – 29,8%,
  • Bydgoszcz – 30,1%,
  • Elbląg – 30,2%,
  • Kielce – 30,5%.

Najlepsze ośrodki pod względem zdawalności

Egzamin teoretyczny

Nie jest tajemnicą, że polski egzamin teoretyczny na prawo jazdy jest ujednolicony – to znaczy, że w każdym ośrodku na terenie kraju uzyskamy dostęp do tego samego egzaminu. Choć wydaje się to oczywiste, to różnice w zdawalności pomiędzy rejonami sugerują, że na wynik wpływają czynniki zewnętrzne. 

W tym zestawieniu najlepiej wypadają: Lublin (ze zdawalnością równą 58,9%), Rzeszów (58,5%) oraz Bydgoszcz (również 58,5%). 

  • Suwałki – 58,4%,
  • Łódź – 58,2%,
  • Bielsko-Biała – 58,2%,
  • Poznań – 57,5%,
  • Ostrołęka – 57,4%,
  • Zielona Góra – 56,5%,
  • Kielce – 56,5%.

Według instruktorów największym problemem egzaminowanych jest ich nieprawidłowe przygotowanie lub wyjątkowo nagminne podchodzenie do egzaminu bez wcześniejszej nauki. Na poparcie tego wniosku przytoczono informacje odnośnie do większej zdawalności egzaminu teoretycznego w drugim terminie.

Egzamin praktyczny

Egzamin praktyczny spędza sen z powiek przyszłym kierowcom, niezależnie od kategorii. Co ciekawe, nawet szczęśliwi posiadacze jednej z pozostałych kategorii nie mogą liczyć na to, że egzamin będzie jedynie formalnością. Według danych najłatwiej jest zdać egzamin praktyczny w Jeleniej Górze (53%), Ostrołęce (51,9%) oraz Kaliszu (49,6%). Pozostałe miejsca wśród pierwszej dziesiątki plasują się następująco:

  • Łomża – 45,6%,
  • Biłgoraj – 43,2%,
  • Tarnobrzeg – 40,3%,
  • Włocławek – 40,1%,
  • Nowy Sącz – 35,7%,
  • Zielona Góra – 35%,
  • Skierniewice – 34,4%.

(fot. pixabay.com)

Tagi: , ,
Szymon Kaźmierczak
Od roku zawodowo pisze o motoryzacji. Fan amerykańskich muscle carów i przemysłu motoryzacyjnego. Samozwańczy, hobbystyczny mechanik. Wielki miłośnik wszystkiego, co ma silnik i jeździ.

Powiązanie artykuły

0 Komentarze

Zostaw komentarz