poniedziałek, Październik 25, 2021
Banner Top

Wiele osób zastanawia się nad tym, aby wyjechać za granicę wyłącznie po to, aby wyrobić prawo jazdy. Czy to na pewno dobry pomysł?

Czy wyrobienie prawa jazdy za granicą ma sens?

Godziny spędzone na kursach czy nauce z podręcznikiem nie przynoszą żadnych efektów? Nawet wielokrotne podchodzenie do egzaminu teoretycznego czy praktycznego nie kończy się pozytywnym wynikiem? Dla wielu osób odpowiedź na to pytanie brzmi – tak. W desperacji wpisują w wyszukiwarce, jak wygląda proces uzyskania prawa jazdy w innych krajach.

W społeczeństwie coraz częściej słyszy się, że po prawo jazdy warto pojechać na Ukrainę albo do Egiptu. Nie brakuje także zwolenników myślenia, że licencję na prowadzenie auta można sobie wyrobić także w Indiach. Teoretycznie nie można się z nimi nie zgodzić. Po spełnieniu najbardziej zawiłych obowiązków związanych z przedstawieniem odpowiedniej dokumentacji naprawdę można zdać egzamin na prawo jazdy w tych krajach.l

Zdanie prawa jazdy za granicą wcale nie jest tak łatwe, jak może się wydawać

Pomimo panującego przeświadczenia, że zdanie prawa jazdy za granicą, szczególnie tą wschodnią, jest łatwe – nie jest to prawda. Co więcej, jeśli porównać dane na temat różnych metod szkoleniowych, zdanie egzaminu na prawo jazdy na Ukrainie czy w Rosji jest niezwykle trudne. Jak to możliwe?l

Prawo jazdy na Ukrainie – bułka z masłem?

Na początek Ukraina. Żeby podejść do egzaminów, trzeba przejść badania psychologiczne i toksykologiczne oraz ukończyć czasochłonny kurs, który obejmuje aż 75 godzin zajęć teoretycznych i 30 godzin zajęć praktycznych. Na samym egzaminie można popełnić trzy błędy, czwarty skutkuje zakończeniem testu. Co więcej, w sytuacji, gdy egzamin zostanie niezaliczony 3 razy, trzeba przejść całą procedurę od nowa. 

Czy zdanie egzaminu na prawo jazdy w Rosji jest tak łatwe?

Z kolei Rosja, również przez wielu uważana za znakomity kierunek na podróż po prawo jazdy, stawia kursantom jeszcze trudniejsze wymogi. Podobnie jak w przypadku testów na Ukrainie trzeba przejść badania psychologiczne i toksykologiczne. Żeby podejść do egzaminu, należy być obecnym na 130 godzinach zajęć teoretycznych i 56 godzinach zajęć praktycznych. Oprócz tego próg zaliczenia egzaminu teoretycznego wynosi 90% i składa się z 20 pytań wielokrotnego wyboru. 

Chińska alternatywa, czyli jeszcze trudniejsze egzaminy na prawo jazdy

Do absolutnej czołówki, jeżeli chodzi o trudność egzaminów, należą testy, które zdaje się w Chinach. Test teoretyczny obejmuje aż 100 pytań, a próg zaliczenia wynosi, uwaga, 90%. Dodatkowo całość jest utrudniona tym, że na wypełnienie wszystkich pól ma się tylko 45 minut. To zawrotnie krótki czas, jeśli wziąć pod uwagę ogrom pytań.

Skoro egzamin teoretyczny jest tak trudny, to może praktyczny jest lżejszy? Nic podobnego. Test praktyczny może trwać nawet 2 godziny. Co więcej, po egzaminie jest dodatkowa dawka pytań, na które trzeba odpowiedzieć aż 50 razy. Próg zaliczenia, podobnie jak w pierwszym etapie, wynosi 90%. l

Jak na tym tle prezentują się egzaminy w Polsce?

Porównując standardy polskie z zasadami obowiązującymi na Ukrainie, w Rosji czy Chinach, można stwierdzić, że nie jest tak źle. Żeby podejść do egzaminu, wystarczy zaliczyć 30 godzin kursu teoretycznego i praktycznego. To bardzo mało w porównaniu z tak często wymienianymi w kontekście prostoty uzyskiwania prawa jazdy krajami.

Zdjęcie główne: Peter Fazekas/pexels.com

Tagi: ,
Marcin Kusz
Fan transportu ciężkiego, caravaningu i dobrego filmu. O motoryzacji, ale też nowoczesnych technologiach pisze od ponad 6 lat. W bogatej karierze dziennikarskiej współpracował z takimi mediami jak Komputer Świat, SpeedTest, Tabletowo czy PCLab.

Powiązanie artykuły

0 Komentarze

Zostaw komentarz