środa, Październik 20, 2021
Banner Top

Egzamin na prawo jazdy to jeden z najtrudniejszych sprawdzianów, jednak musi się z nim zmierzyć każdy kierowca. Oprócz umiejętności i koncentracji liczy się także trasa, przez którą musimy przejechać.

Egzamin praktyczny postrachem każdego kursanta

Choć większość kursantów nie ma problemu z zaliczeniem egzaminu teoretycznego, to w przypadku praktycznego sprawdzianu nie jest już tak łatwo. Niekiedy zdarza się, że początkujący kierowca musi podejść do egzaminu po kilka razy, a w skrajnych przypadkach – nawet po kilkanaście. Aktualny rekord należy do mieszkańca Piotrkowa Trybunalskiego, który próbował zdawać aż 162 razy!

Dlaczego jednak tak duża ilość osób ma problem ze zdaniem egzaminu praktycznego na prawo jazdy? Na wynik ma wpływ wiele czynników – liczą się przede wszystkim umiejętności i odpowiednie przygotowanie. Musimy przy tym pamiętać, że żaden z egzaminatorów nie może oblać kursanta bez powodu. Kursanci są chronieni przed niesprawiedliwym traktowaniem poprzez obecność kamer w pojeździe. Zdarzają się jednak przypadki, że mimo wysokich umiejętności osoba podchodząca do egzaminu ma powtarzające się problemy z zaliczeniem. Przyczyn może być kilka – najczęściej jest to nadmierny stres, jednak w wielu przypadkach jest to kwestia nieznajomości tras egzaminacyjnych.

Od czego zależy zdawalność egzaminów w danym mieście?

Statystyki zdawalności w polskich miastach są bardzo różne. Wahania wynikają między innymi ze stopnia skomplikowania tras egzaminacyjnych. Większa liczba nietypowych skrzyżowań oraz miejsc z podchwytliwym odznaczeniem naturalnie przekłada się na większe problemy dla zdających. O wiele trudniej jest także zdać egzamin w dużym mieście – wiąże się to ze wzmożonym ruchem drogowym, zwłaszcza w godzinach szczytu. Dodatkowo w wielu przypadkach musimy liczyć się z tramwajami oraz innymi pojazdami komunikacji miejskiej, co może być niemałym utrudnieniem dla kursantów. Część osób decyduje się nawet na zdawanie egzaminu w mniejszej, pobliskiej miejscowości – szanse na zaliczenie mogą być zdecydowanie większe.

Gdzie najtrudniej zdać egzamin praktyczny na prawo jazdy?

W 2020 roku w czołówce miast, w których najtrudniej jest zdać egzamin praktyczny na prawo jazdy, uplasowała się Łódź. Odsetek zdawalności egzaminu wynosi w tym przypadku zaledwie 24,9%. Niewiele większą odnotowano w Szczecinie (27,8%) oraz w Opolu (28,1%). Wśród ośrodków, w których wyjątkowo trudno uzyskać prawo jazdy, znalazło się również kilka pozycji z mniejszych miast. Są to m.in. WORD w Koszalinie z wynikiem 25,4% oraz w Radomiu z rezultatem na poziomie 25,6%.

Charakterystyka dróg w Łodzi – najtrudniejsze miejsca

Przyjrzyjmy się bliżej aktualnemu liderowi pod względem odsetka niezdanych egzaminów. Egzaminy w Łodzi odbywają się na Nowym Józefowie – to miejsce znacznie oddalone od centrum miasta. Znajduje się tam Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego. Dlaczego zdawalność jest tak niska? Jednym z czynników może być dość duża liczba trudnych i podchwytliwych miejsc na trasie egzaminacyjnej. Podczas kursu na prawo jazdy warto poświęcić kilka godzin na przejażdżkę w okolicach ośrodka. Pozwoli nam to lepiej się przygotować do egzaminu, dzięki czemu w trakcie jego trwania będziemy przygotowani na różne niespodzianki.

Miejsce nr 1 – okolice wyjazdu z ośrodka

Jedno z miejsc, które przysparza liczne problemy kursantom, znajduje się zaraz po wyjeździe z WORD-u. Na pierwszy rzut oka jest to prosty odcinek trasy, z którym większość kierowców bez problemu poradzi sobie w normalnych warunkach.

Problem stanowią jednak nieprawidłowo zaparkowane samochody, które często znajdują się w tej okolicy – obok znajduje się fabryka Gillette, na której parkingu zwyczajnie brakuje miejsc. Większa część tych pojazdów znajduje się na pasie ruchu, zatem należy je ominąć. Niemałe znaczenie ma tutaj także odległość miejsca wykonania tego niespodziewanego manewru od początku trasy. Wielu kursantów może być zaskoczonych faktem, że tak szybko muszą mierzyć się z utrudnieniami, przez co manewr jest często wykonywany nieprawidłowo. W takiej sytuacji musimy bezwzględnie pamiętać o użyciu kierunkowskazu i zachowaniu bezpiecznej odległości od zaparkowanych pojazdów oraz innych uczestników ruchu.

Miejsce nr 2 – rondo Popiełuszki

Kolejną wymagającą lokalizacją jest niewielkie rondo, które łączy ulicę Maratońską z ulicą Popiełuszki. Rozmiar skrzyżowania wymusza na kierowcy obowiązek obserwowania sytuacji zarówno z lewej strony pojazdu, jak i z naprzeciwka. Osoby początkujące często mają problem z ruszaniem, który może być jeszcze bardziej widoczny w samochodzie wykorzystywanym do egzaminu – jego parametry mogą być nieco inne niż w przypadku pojazdu używanego w czasie kursu. W takiej sytuacji osoba wjeżdżająca na rondo z naprzeciwka może być już bardzo blisko, zanim my sami trafimy na skrzyżowanie. Taki manewr jest zazwyczaj traktowany jako wymuszenie pierwszeństwa.

Miejsce nr 3 – skrzyżowanie alei gen. Waltera-Janke z ulicą Maratońską

To nie lada wyzwanie – trudność w tym przypadku wynika z dość sporego poziomu skomplikowania całego skrzyżowania. Wśród najczęstszych poleceń, jakie słyszą kursanci w tym miejscu, znajduje się wykonanie skrętu w stronę Warszawy. Należy wtedy zjechać wiaduktem z ulicy Maratońskiej, a następnie na skrzyżowaniu skręcić w lewo w aleję generała Waltera-Janke. Wydaje się proste? Nic bardziej mylnego! Podczas pokonywania tego skrzyżowania należy wykazać się ogromną rozwagą, ponieważ aż trzy razy trzeba będzie ustąpić innym pojazdom pierwszeństwa przejazdu. Na tym odcinku powinniśmy zadbać o pełne skupienie i zwrócić uwagę na wszystkie znaki, a także na bieżąco monitorować sytuację na drodze.

Podsumowanie

To tylko niektóre z miejsc w Łodzi, które mogą przysporzyć wielu problemów zarówno kursantom, jak i doświadczonym kierowcom. Trzecie co do liczby mieszkańców miasto w Polsce to jednak tylko jeden z przykładów – wiele innych miejscowości prezentuje podobne wyzwania. Z reguły najtrudniej jest zdać egzamin na prawo jazdy w miastach wojewódzkich. W mniejszych miejscowościach zdawalność jest o wiele wyższa. Jeśli jednak planujemy w przyszłości poruszać się po mieście, nie warto się poddawać. Za którymś razem na pewno się uda!

(fot. pixabay.com)

Tagi: , ,
Marcin Kusz
Fan transportu ciężkiego, caravaningu i dobrego filmu. O motoryzacji, ale też nowoczesnych technologiach pisze od ponad 6 lat. W bogatej karierze dziennikarskiej współpracował z takimi mediami jak Komputer Świat, SpeedTest, Tabletowo czy PCLab.

Powiązanie artykuły

0 Komentarze

Zostaw komentarz